Ostatnie parę dni spędziłem na wyjeździe z teamem Burna we Francji i Austrii.
Najpierw pojechaliśmy do Francji, do miejscowości Risoul. Była prawie cała ekipa Burna, czyli: Brelok, Wojtek, Lukas Gabryelski i Marek Ogień. Bardzo dobrze trafiliśmy z pogodą, ponieważ przez jakieś 4 dni cały czas świeciło słońce. I tak udało nam się wybudować 2 skocznie w backcountry, zrobić parę linii w puchu i poskakać w parku.





Podczas, gdy ja skakałem w parku, Brelok z Wojtkiem wybrali się zrobić parę żlebów. Krótko mówiąc, Wojtka przysypała lawina… na szczęście wyszedł z tego cało, ale ten dzień zapamiętamy raczej na długo.

Z Francji ruszyliśmy do Austrii w składzie Brelok, ja i Marek Ogień. Marek dostał się do finałów zawodów fotograficznych „Burn snowpark rally”
Tematem zdjęć jakie mieliśmy zrobić był „versus”, czyli na dwóch zdjęciach zrobionych na tej samej miejscówce mieliśmy pokazać przeciwności. Podeszliśmy do tematu ściśle jak do wypracowania maturalnego i strzeliliśmy dwie foty na których możesz porównać
dobra pogoda vs. zła pogoda
czerń i biel vs. kolor
method vs. method do góry nogami
regular vs. goofy
poziome foto vs. pionowe foto
foto strzelone od przodu vs. foto strzelone od tyłu
ligocki vs. wolak
zryte lądowanie vs. dziewiczy puch
Zadowoleni jesteśmy z naszego dzieła, poszliśmy prosto, pokazaliśmy czysty snowboarding i klasyczne triki.
Ostatecznie zdobyliśmy drugie miejsce, całkiem spoko, ale polowaliśmy na pierwsze. Coś czuję, że nasz kapitan Ogień tak tego nie odpuści i za rok znów nas powoła do załogi abyśmy nawet jednej załogi przed sobą już nie mieli.
Ja i Brelok deklarujemy gotowość.
A teraz zdjęcie z zawodów i parę innych z wyjazdu. MELLOW




























































